POWIAT ŚREDZKI
EMka.news

Średzki amorek. Był z nami kilkadziesiąt lat, a ciągle nie znamy jego historii

Nasz zapomniany średzki amorek fot.: eska

W centrum Środy Śląskiej spędził przynajmniej 60 lat. Mały, figlarny, w złotym kolorze. Średzki amorek. Pamiętacie jeszcze ten symbol starego rynku?

Amorek został usunięty z rynku podczas jego rewitalizacji w 2017 roku. To, że trafił na dziedziniec Muzeum Regionalnego w Środzie Śląskiej, gdzie stoi aż do dziś, to zasługa dyrektora placówki. Znalazł się on we właściwym miejscu o właściwym czasie i dzięki temu wieziony koparką do wyrzucenia obelisk został skierowany do muzeum. 

Co wiemy o tej fontannie? Okazuje się, że bardzo mało. W rynku pojawiła się w latach 60-tych XX wieku i mogła trafić tam z parku przy pałacu w Udaninie. Przez ponad rok dyrektor muzeum Grzegorz Borowski wraz ze starszym kustoszem Zbigniewem Aleksym poszukiwali dokładniejszych informacji i nie znaleźli nic konkretnego. 
 
Po zdemontowaniu i zabezpieczaniu fontanny poinformowaliśmy o tym fakcie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo, że jeśli ustalimy  źródło pochodzenia fontanny wówczas urząd wpisze ją w księgi inwentarzowe. Kolejnym krokiem będzie decyzja czy obiekt ma wrócić w pierwotne miejsce, czy zostanie znalezione mu inne – mówi dyrektor muzeum Grzegorz Borowski. Tak więc najistotniejsza jest teraz kwestia ustalenia pochodzenia fontanny. – Studiujemy kolejne opracowania oraz dokumenty i wierzymy, że  trafimy na właściwy trop. Jeśli ktoś z mieszkańców miałyby jakieś cenne dla nas informacje, bardzo by nas to ucieszyło – dodaje dyrektor Borowski. 
 
Wierzymy, że zagadkę "aniołka" uda się rozwiązać. Jeśli macie jakieś informacje podzielcie się nimi z muzeum: tel. 71 396 09 11, e-mail: muzeum.sroda@wp.pl lub z naszą redakcją - esikora@emka.news. 
 
Zapraszamy też do odwiedzenia amorka. Czeka na dziedzińcu muzeum, teraz w towarzystwie wystawy poświeconej malarzowi Rafaelowi Santi, którą również warto zobaczyć. 
 

eska

4

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Średzki amorek. Był z nami kilkadziesiąt lat, a ciągle nie znamy jego historii

    2020-05-19 16:41:18

    gość: ~Maria

    To muzeum działa?

  • 2020-05-20 06:55:33

    gość: ~Gabriel

    Droga redakcjo! Jest kilka szczegółów pozwalających odróżnić amorka od aniołka. Obaj wprawdzie mają skrzydła, ale Pegaz czy Gryf też np. mają, że nie wspomnę o samolotach. W skrzydła wyposażonych jest także sporo przedstawicieli fauny. Jeśli chodzi o ludzi skrzydłami zasłynęli Dedal i jego syn. O skrzydłach marzył też Mickiewicz ale, zanim się ich doczekał, zmarł na suchoty.

  • 2020-05-20 15:31:21

    gość: ~qwerty

    @~Gabriel
    Aniołek, Amorek i dołożę jeszcze Putto.
    Czy to był symbol dawnego rynku? Wątpliwe.

  • 2020-05-23 07:00:50

    gość: ~Absurdalne tematy

    ostatnio dodany post

    Nadal na tym portalu

REKLAMA


REKLAMA